Gravity Rush

Gravity Rush
Rok premiery: 2012
Platforma: PS Vita

W końcu konsolka Sony doczekała się godnego exclusiva. Gravity Rush jest ciekawą i wciągającą przygodówką. Dużym plusem jest pomysłowość i różnorodność poziomów. Dobrze rozwiązano system walki z przeciwnikami. Możemy zadawać podstawowe kopniaki z ziemi jak również, wykorzystując grawitację (a dokładnie jej brak), te mocniejsze z powietrza. Dodano również atak specjalny po naciśnięciu trójkąta, dzięki któremu możliwe jest zniszczenie paru przeciwników na raz. Wisienką na torcie są dialogi w formie komiksu, gdzie poszczególne obrazki zmieniamy dotykając ekranu lub klawiszy – tu mamy wolność wyboru. Fabuła trzyma się kupy, myślę, że potrafi zaciekawić, choć gra dostępna jest tylko w języku angielskim. Wcielamy się w młodą bohaterkę, która wraz z kotem (dającym jej władzę nad ową grawitacją), próbuje ocalić świat przed obcymi zwanymi „Navi”. Atakują oni z zaskoczenia i przybierają różne formy oraz wielkości, czyli zmagamy się z tym samym tylko w różnych kształtach. Do odnalezienia i ocalenia jest parę części miasta, które skupiają się wokół tajemniczego komina. Nasza heroina ma własne lokum, w pewnym sensie w pozostałościach po kanale ściekowym, gdzie możemy ją przebrać, zapisać grę lub użyć opcji szybkiej podróży do dowolnej odblokowanej części aglomeracji.

Grafika, mimo swojej „bajkowości” lub „komiksowości” wygląda bardzo ładnie, animacja nigdy nie zwalnia, co także jest dużym plusem. Do walki staniemy w bardzo różnorodnych i pokręconych miejscach, jak np. korytarz lawy, albo chociażby środek wspomnianego komina. Są też dodatkowe zadanka, porozrzucane po wszystkich lokacjach, polegające na zniszczeniu w danym czasie określonej liczby nieprzyjaciół lub dotarciu na czas w określone checkpointy. Za jak najlepsze ich wykonywanie dostajemy kryształy (takie fioletowe) o różnych kształtach, które służą jako waluta. Możemy za nie także ulepszać zdolności bojowe naszej postaci, w tym ataki specjalne, zdrowie, ilość grawitacji itp. „Pieniądze” porozrzucane są również w każdym poziomie fabularnym i w każdej części miasta, a ich zbieranie niezbędne, bo wraz z postępami, rozwijają się również przeciwnicy. Jedyne do czego można się przyczepić to brak polskiego języka, ale mimo to Gravity Rush jest extra i mam nadzieję na kontynuacje.

Karol Malec

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>