Call of Duty 3

Call of Duty 3
Rok premiery: 2006
Platforma: XBOX

Tym razem wziąłem na warsztat retro granie. Chociaż rocznik 2006 jest dość odległym czasem, a jak wiadomo, większość gier ma tendencje do szybkiego starzenia się i przemijania. W tym przypadku jest to o tyle widoczne, że kolejne części pojawiają się na rynku regularnie co roku. W bardzo młodej młodości, nie maiłem jakiejś ogromnej styczności z grami, toteż można nazwać mnie osobą trochę zacofaną („Kluczem do zrozumienia teraźniejszości jest poznanie przeszłości”). Ale spokojnie, jak widać staram się nadrabiać zaległości, za co dziękuje także mojemu znajomemu, który udostępnił mi owego COD-a. Owoce mojej pracy (gry) do przeczytania poniżej. W tej odsłonie przenosimy się do czasów II wojny światowej. Walczymy kierując  Amerykanami, Brytyjczykami, Polakami i Kanadyjczykami. To, co kochamy w tej serii to oczywiście ciągła akcja, pościgi, wybuchy, efektywność itp. I tu tego nie brakuje, ponieważ świst lecących kul nad głową oraz bomby robiące wokół kratery w ziemi, to norma. Wszystko odbywa się niestety kosztem animacji, czego doświadczyłem i delikatnie mówiąc, zniszczyło to trochę przyjemność ostrzału wroga. Gdy na ekranie zbyt dużo się dzieje, całość zaczyna się zacinać, ciężko, a raczej niewygodnie, jest się poruszać i celować. Takie sytuacje nie zdarzają się bardzo często ale niestety negatywnie wpływają na odbiór akcji. Sterowanie także do najdoskonalszego nie należy, szczególnie porównując do współczesnych FPS-ów, jednak da się grać i wyciągnąć z tego nie mało frajdy. Jeden z błędów na który się natknąłem, to uziemienie mnie po podłożeniu ładunków wybuchowych do działa. Kulturalnie podszedłem, podłożyłem, podkręciłem, wystartował zegar odliczający czas do wybuchu i … utknąłem. Zwyczajnie nie mogłem ruszyć z miejsca. Pomijam nawet fakt, że 10cm ode mnie, wspomniane działo wyleciało w powietrze, a ja wyszedłem bez szwanku. Pozostało mi rzucić sobie granat pod nogi i dzięki temu wczytać ostatni save. Taka sytuacja zdarzyła się na szczęście tylko raz, tak więc kontynuowałem sieczkę, jednak w podświadomości cały czas była obawa, że przy kolejnym podobnym zadaniu, incydent może się powtórzyć. W naszej krucjacie dostępne są wszelkiej maści pukawki, od zwykłych pistoletów po snajperkę, oczywiście wszystko wzorowane na oryginałach II wojny. Jest czym strzelać, a jak wiadomo, posyłanie Niemców do piachu nigdy się nie nudzi.

Trup ścielę się gęsto, co jest charakterystyczne dla serii. Do tego dochodzą granaty, te zwykłe i najczęściej dymne. Ze względu na docelowego pada dla XBOX-a, sterowanie jest trochę niewygodne, gdyż do rzucenia/odrzucenia owalnych zielonych kawałków metalu które wybuchają, używamy krzyżaka a dokładniej kierunków lewo/prawo. Nie sprawdza się to w praktyce, dlatego pomysł na dodanie LB, RB do współczesnych padów uważam za jak najbardziej trafny. Niemniej jednak, czuć w co się gra, jest ten znany klimat, efektywność i cała akcja, na którą gracze nie szczędzą grosza. Oczywiście są wspomniane błędy ale porównując to ze współczesnym Modern Warfare 3, nie jest tragicznie i też można się nieźle bawić, choćby przypominając sobie stare czasy. Nie zabrakło sekwencji QTE, gdzie trzeba porządnie przyfasolić Niemcowi, czającemu się za drzwiami. Przez te lata grafika podupadła i nie jest w stanie dotrzymać kroku współczesnej, jednak nie psuje w żaden sposób frajdy. Skoro ja się dobrze bawiłem, niby współczesny wymagający gracz, nie znający zbytnio dawnych czasów elektronicznej rozrywki, który patrzy tylko na jakość grafiki i zalety techniczne (oczywiście to nie prawda), to znaczy, że jest naprawdę dobrze i śmiało można sięgnąć po te produkcje, aby odświeżyć sobie pamięć z dawnych lat.

Karol Malec

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>